Aktualność

25. sierpnia 2012Rodzinne Wojtyszki.

„Hotel dla zwierząt” w Wojtyszkach to szczególne miejsce. Nie tylko dla przebywających tu zwierząt ale przede wszystkim dla ludzi , którzy związali z nim swoje losy. Dla wielu zatrudnienie i zamieszkanie w Wojtyszkach było „ostatnią deską ratunku”. Żyjący na marginesie społeczeństwa tu zyskali pracę i środki do życia, zakwaterowanie a przede wszystkim odzyskali godność i szacunek dla samych siebie. Inni osiedli tu z wyboru, urzeczeni tym miejscem i rodzinną atmosferą. Wszyscy znaleźli tu szczególną szansę na połączenie swojej pasji i miłości dla zwierząt z pracą zawodową. Z czasem z tej grupy nie znających się wcześniej ludzi zaczęła tworzyć się prawdziwa społeczność. Ukoronowaniem tego procesu są uczuciowe związki i założone tutaj rodziny. Wszyscy cieszymy się szczęściem rodziców dzieci narodzonych z tych związków. Żartujemy, że jak tak dalej pójdzie będziemy musieli założyć tutaj żłobek i przedszkole. Najmłodszą z pociech jest dwuipółmiesięczny Kacper. Na razie stale przebywa ze swoja mamą , panią Kasią . Rok temu uczestniczyliśmy w chrzcie małego Miłosza. Chrzestnymi byli państwo Anna i Longin Siemińscy, właściciele schroniska. Teraz to już „duże chłopisko”, ma rok i 8 miesięcy. W przerwie obiadowej jego mama, pani Krysia ma okazję go przytulić. Gdy rodzice pracują w schronisku, zajmuje się nim ciocia.

Sporo starsza od tych maluchów jest czteroletnia Wiesia, córka państwa Ani i Longina Siemińskich. Dziewczynka od maleńkości zżyta jest z otaczającymi ją zwierzętami. W Wojtyszkach część wakacji spędza pani Monika ze swoją trójka pociech: Amelką, Martyną i Bartkiem. Pani Monika jest córką pana Longina i jego pierwszej żony, ś.p. pani Marioli. Widać na zdjęciu, że Martyna i Bartek, jak przystało na wnuki pana Longina, kochają zwierzęta. Dzieci czują się tu świetnie. Tylko patrzeć jak wkrótce odwiedzi Wojtyszki najmłodsza latorośl rodu Siemińskich, dwumiesięczna Hania , córka pana Krystiana Siemińskiego i jego żony pani Kingi, lekarki naszego gabinetu weterynaryjnego z ul. Kosodrzewiny w Łodzi.

Nawet ci z nas, którzy nie mieszkają na stałe w Wojtyszkach chętnie przyjeżdżają tu ze swymi pociechami na weekendowe wypady. Czteroletnia Oliwka, która była tu ze swoimi rodzicami często wspomina tą wspaniałą przygodę.

Dzięki wspólnej pasji i wzajemnej życzliwości udało nam się stworzyć małą, rodzinną społeczność. Wszyscy musimy się starać, by ją utrwalać, szanując się wzajemnie i dzieląc satysfakcję ze wspólnie wykonywanej pracy.

Wyszukaj:

w opisie:
nr chipu:
rodzaj:
wiek:
płeć:
lokalizacja:
Polecane adopcje:
982061600047462
Imie:982061600047462
Płeć:samiec
Wiek:ok 3 lata

Bardzo energiczny, wesoły, skory do zabaw pies.

więcej...
Imie:982061600044456
Płeć:samiec
Wiek:9 lat pół roku

Mały, sympatyczny piesek.
Ma ograniczone zaufanie do ludzi, ale jak się przekona, że nic mu nie gro...

więcej...
Imie:982061600046840
Płeć:samiec
Wiek:ok 5 lat

Wesoły, miły, energiczny pies.
Chodzi na smyczy akceptuje inne psy.

więcej...
Imie:982061600050237
Płeć:samiec
Wiek:

Przeuroczy, zabawny, dynamiczny piesek.
Ma świetny kontakt z człowiekiem. Przede wszystkim uwielbia...

więcej...