„Hotel dla zwierząt” w Wojtyszkach to szczególne miejsce. Nie tylko dla przebywających tu zwierząt ale przede wszystkim dla ludzi , którzy związali z nim swoje losy. Dla wielu zatrudnienie i zamieszkanie w Wojtyszkach było „ostatnią deską ratunku”. Żyjący na marginesie społeczeństwa tu zyskali pracę i środki do życia, zakwaterowanie a przede wszystkim odzyskali godność i szacunek dla samych siebie. Inni osiedli tu z wyboru, urzeczeni tym miejscem i rodzinną atmosferą. Wszyscy znaleźli tu szczególną szansę na połączenie swojej pasji i miłości dla zwierząt z pracą zawodową. Z czasem z tej grupy nie znających się wcześniej ludzi zaczęła tworzyć się prawdziwa społeczność. Ukoronowaniem tego procesu są uczuciowe związki i założone tutaj rodziny. Wszyscy cieszymy się szczęściem rodziców dzieci narodzonych z tych związków. Żartujemy, że jak tak dalej pójdzie będziemy musieli założyć tutaj żłobek i przedszkole. Najmłodszą z pociech jest dwuipółmiesięczny Kacper. Na razie stale przebywa ze swoja mamą , panią Kasią . Rok temu uczestniczyliśmy w chrzcie małego Miłosza. Chrzestnymi byli państwo Anna i Longin Siemińscy, właściciele schroniska. Teraz to już „duże chłopisko”, ma rok i 8 miesięcy. W przerwie obiadowej jego mama, pani Krysia ma okazję go przytulić. Gdy rodzice pracują w schronisku, zajmuje się nim ciocia.
Sporo starsza od tych maluchów jest czteroletnia Wiesia, córka państwa Ani i Longina Siemińskich. Dziewczynka od maleńkości zżyta jest z otaczającymi ją zwierzętami. W Wojtyszkach część wakacji spędza pani Monika ze swoją trójka pociech: Amelką, Martyną i Bartkiem. Pani Monika jest córką pana Longina i jego pierwszej żony, ś.p. pani Marioli. Widać na zdjęciu, że Martyna i Bartek, jak przystało na wnuki pana Longina, kochają zwierzęta. Dzieci czują się tu świetnie. Tylko patrzeć jak wkrótce odwiedzi Wojtyszki najmłodsza latorośl rodu Siemińskich, dwumiesięczna Hania , córka pana Krystiana Siemińskiego i jego żony pani Kingi, lekarki naszego gabinetu weterynaryjnego z ul. Kosodrzewiny w Łodzi.
Nawet ci z nas, którzy nie mieszkają na stałe w Wojtyszkach chętnie przyjeżdżają tu ze swymi pociechami na weekendowe wypady. Czteroletnia Oliwka, która była tu ze swoimi rodzicami często wspomina tą wspaniałą przygodę.
Dzięki wspólnej pasji i wzajemnej życzliwości udało nam się stworzyć małą, rodzinną społeczność. Wszyscy musimy się starać, by ją utrwalać, szanując się wzajemnie i dzieląc satysfakcję ze wspólnie wykonywanej pracy.

| Imie: | 982061600047462 |
| Płeć: | samiec |
| Wiek: | ok 3 lata |
Bardzo energiczny, wesoły, skory do zabaw pies.
więcej...| Imie: | 982061600044456 |
| Płeć: | samiec |
| Wiek: | 9 lat pół roku |
Mały, sympatyczny piesek.
Ma ograniczone zaufanie do ludzi, ale jak się przekona, że nic mu nie gro...
| Imie: | 982061600046840 |
| Płeć: | samiec |
| Wiek: | ok 5 lat |
Wesoły, miły, energiczny pies.
Chodzi na smyczy akceptuje inne psy.
| Imie: | 982061600050237 |
| Płeć: | samiec |
| Wiek: |
Przeuroczy, zabawny, dynamiczny piesek.
Ma świetny kontakt z człowiekiem. Przede wszystkim uwielbia...